Srebro, złoto czy platyna - w co inwestować?

Decydując się na inwestycje w metale szlachetne należy podjąć kilka kluczowych decyzji. Czy inwestować w metale fizyczne, czy ETFy? Sztabki czy monety? W końcu – w srebro, złoto, czy platynę? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na każde z tych pytań. Dziś spróbujemy jednak przyjrzeć się bliżej popularnym i łatwo dostępnym trzem metalom szlachetnym. Kiedy inwestycja w złoto, platynę albo srebro będzie dobrym rozwiązaniem dla inwestora?

Monety lub sztabki srebra

Niewątpliwą zaletą inwestycji w srebro jest jego znacznie niższa cena nominalna w porównaniu do złota i platyny. W ostatnich tygodniach średnia cena uncji srebra była około 45 razy niższa niż platyny i około 80 razy niższa aniżeli cena uncji złota. Choć takie porównania nie do końca są wymierne, to historyczna relacja ceny złota do srebra wynosi 1:16. Powrót do takiej korelacji wydaje się w dzisiejszych czasach mało prawdopodobny, lecz nawet zbliżenie się do średniej korelacji (w przedziale 1:40 – 1:80) da znaczne zwroty z inwestycji. Decydując się na inwestycję w srebrne monety bulionowe lub sztabki warto wybrać taki rodzaj, który pozwoli na łatwiejszą sprzedaż w przyszłości.

Złoto – bezpieczna przystań?

Philharmoniker, Krugerrandy, Maple Leaf i inne monety, a także sztabki złota to dobry sposób nie tylko na inwestycję długoterminową, ale z racji obecnych niskich cen surowca okazja na zarobek w krótszej perspektywie czasu. Działania banków centralnych, realizacja scenariusza inflacyjnego to tylko niektóre z przesłanek mogących zachęcić do zakupu złota inwestycyjnego. Nasz sklep ze złotem ma w ofercie najbardziej poszukiwane monety (jak choćby Krugerrand 1 oz), a prowadzony skup metali daje możliwość obsługi transakcji z bardzo niską marżą 4%. Posiadanie w swoim portfelu aktywów złota to zarówno możliwość przechowania wartości pieniądza w czasie, ale także szansa na atrakcyjny zwrot z inwestycji dzięki niskim cenom metali szlachetnych, jakie obserwujemy w ostatnich kwartałach.

sztabki złota

Inwestycja w platynę

Platyna jako surowiec rzadki (kilkanaście razy rzadszy niż chociażby złoto), w dodatku wydobywany w dużej mierze w warunkach regionalnej niepewności w Afryce według wielu analiz długoterminowo ma przed sobą dobre czasy. Wykorzystywanie platyny w przemyśle sprawia, że dopóki drastycznie nie zmieni się technologia, zapotrzebowanie na platynę nie będzie znacznie maleć. To właśnie w zmianach technologicznych można upatrywać potencjalnych zagrożeń związanych z inwestycją, choć należy to traktować tak jak w przypadku innych inwestycji jako prawdopodobieństwo, które niekoniecznie musi zaistnieć. Nigdy nie ma gwarancji zwrotów i tyczy się to zarówno platyny, srebra i złota, jak i każdego innego aktywu. Czynnikiem przemawiającym za inwestycją może być ciągle niewielki rozwój tego sektora metali szlachetnych w Polsce i potencjał na wzrosty analogicznie do sytuacji ze srebrem sprzed kilku lat.

Dlaczego warto inwestować w metale szlachetne?

Poza aspektami czysto inwestycyjnymi (tańszym zakupem i droższą sprzedażą złota, srebra lub platyny) wielu inwestorów pokłada w metalach szlachetnych większą ufność niż w obowiązujących dziś walutach. Ciekawostką jest fakt, że na przestrzeni ostatnich wieków system monetarny zmieniał się zaledwie co kilkadziesiąt lat! Pokrycie pieniądza w złocie, standard złota i długu, następnie ustalenie ceny uncji na stałym poziomie około 35 dolarów, a w końcu całkowite odejście od oparcia waluty o złoto.

To wszystko z odstępem kilkudziesięciu lat w połączeniu z inflacją i dewaluacją walut niemal w każdej liczącej się gospodarce to jedne z powodów, dla których warto zainteresować się metalami szlachetnymi. Inne z powodów, to między innymi:

- safe heaven – długoterminowe bezpieczeństwo wynikające m.in. z pokrycia inwestycji w realne surowce wskazują inwestorzy jako jeden z głównych powodów długoterminowych inwestycji w złoto, srebro lub platynę. Wynika to niewątpliwie ze wspomnianej powyżej nieufności do systemu bankowego, zwłaszcza w czasach ogromnych dodruków pieniądza i notorycznie utrzymywanych na niskich poziomach stóp procentowych,

sprzedaż złota

- niepewność geopolityczna – choć jako mieszkańcy centralnej Europy tego nie odczuwamy, to świat regularnie toczy konflikty zbrojne, a destabilizacja regionów stale postępuje. Poza zagrożeniami terroryzmu (które przenoszą się coraz częściej na Stary Kontynent) od lat zdestabilizowany jest Bliski Wschód, a konflikt na Ukrainie co rusz przybiera na sile. Dewaluacja ukraińskiej waluty i krach na rynku nieruchomości, który nastąpił w bardzo krótkim czasie po rozpoczęciu wojny na wschodzie kraju dał jasny sygnał inwestorom, jak ułomne są przez wielu określane jako bezpieczne takie formy inwestycji,

    

- ograniczone zasoby – w przeciwieństwie do dodrukowywanych walut nadejdzie moment, kiedy sprzedaż złota i innych metali szlachetnych będzie bardzo mocno ograniczona zasobami ziemi, co nie tylko przyczyni się do wzrostu cen, ale także jeszcze bardziej uwiarygodni złoto jako potencjalny środek płatniczy. Ile jest srebra i złota na świecie? Szacunki są różne, niektóre z nich wskazują, że jeśli każdy z nas chciałby nabyć złote albo srebrne monety czy sztabki, to zasobów wystarczyłoby zaledwie na około jedną uncję srebra i niecałe pół uncji złota! Dziś wydaje się to nierealne, ale ludzkość przez zdecydowaną większość czasu rozliczenia opierała właśnie na standardzie złota. Choć powrót do stabilnego systemu walutowego nie musi oznaczać rozliczeń w fizycznym złocie, to fakt jego ograniczonych pokładów w długim terminie może przełożyć się na znaczne zmiany cen. A to przecież złoto, srebro czy platyna traktowane są jako instrumenty wieloletnich, a czasem nawet wielopokoleniowych inwestycji.

- inwestycja poza systemem bankowym – ogromną zaletą metali szlachetnych jest ich niezależność od systemu bankowego. Upadki i kłopoty banków (których doświadczany w ostatnich miesiącach nawet w Polsce, która według wielu ma teoretycznie „zdrowy” system bankowy) wiążą się chociażby z brakiem możliwości odzyskania całości zdeponowanej kwoty lub koniecznością wielokrotnej wizyty w banku ze względu na drastycznie obniżone maksymalne limity pojedynczej wypłaty.