Koniec z importem złota z Rosji. Co to oznacza dla rynku?

Komisja Europejska przyjęła w piątek 15 lipca nowe sankcje wobec Rosji.  Jest to już siódmy pakiet wobec agresora w związku z jego inwazją na Ukrainę. Przedstawia on zakaz importu rosyjskiego złota do 27 krajów UE, ma również na celu wprowadzenie bardziej rygorystycznych wymogów sprawozdawczych w przypadku zamrożenia aktywów osób objętych sankcjami oraz zaostrzenie kontroli eksportu produktów podwójnego zastosowania i zaawansowanych technologii. Nowe plany przewidują także nałożenie sankcji na więcej osób i podmiotów, zgodnie z komunikatem prasowym Komisji. Nowy pakiet czeka na zatwierdzenie przez ambasadorów państw członkowskich na najbliższym posiedzeniach Komisji.

   

„Brutalna wojna Rosji przeciwko Ukrainie trwa bez przerwy” – powiedziała szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, uzasadniając decyzję Komisji. „Dlatego proponujemy dziś zaostrzenie naszych twardych unijnych sankcji wobec Kremla, skuteczniejsze ich egzekwowanie i przedłużenie do stycznia 2023 roku. Moskwa musi nadal płacić wysoką cenę za swoją agresję” – dodała von der Leyen. Oświadczenie wydał także szef polityki zagranicznej UE, Josep Borrell: „Sankcje UE są twarde i mocno uderzające. Nadal celujemy w tych, którzy są blisko Putina i Kremla. Obecny pakiet odzwierciedla nasze skoordynowane podejście z partnerami międzynarodowymi, w tym z G7*. Oprócz tych środków przedstawię również wnioski (…) dotyczące umieszczenia na liście kolejnych osób i podmiotów, z zamrożeniem ich aktywów i ograniczeniem możliwości podróżowania.”

*Na przełomie czerwca i lipca analogiczna decyzja zapadła na szczycie grupy G7, za którą postulowali jej liderzy, między innymi Japonia, USA, Kanada i Wielka Brytania.

 

Dowód, że sankcje działają 

Kopalnia złota Pietropawłowsk, która już w kwietniu tego roku stanęła przed widmem bankructwa, o czym informowały portale na całym świecie, kontynuuje rajd ku upadłości. Spółka, która notowana jest na londyńskiej giełdzie mierzy się obecnie z rekordowo niskim poziomem cen swoich akcji. Jak donosi rosyjski dziennik Kommiersant, notowania Petropawłowska spadły o 38%, do 2,32 rubla za akcję. Jest to rekordowy spadek kursu. Wspomniana londyńska giełda (LSE) zawiesiła też wcześniej notowania akcji. W związku z powyższym, spółka poinformowała o planach wycofania swoich akcji z giełdy w Moskwie oraz euroobligacji 2022, opublikowała także komunikat o złożeniu wniosku o ustanowienie zarządu zewnętrznego, co w praktyce oznacza wszczęcie postępowania upadłościowego wobec spółki.

Problemy Petropawłowska zaczęły się pod koniec marca, gdy Wielka Brytania obłożyła sankcjami Gazprombank, spółkę zależną Gazpromu, która była kluczowym klientem spółki rosyjskiej, kupującym od niej niemal cały kruszec. Objęty sankcjami Gazprombank nie może dłużej płacić za złoto, co przyczyniło się walnie do obecnej sytuacji kopalni.

 

Co to oznacza dla rynku?

W praktyce – niewiele. Jasnym jest, że rosyjska potęga opiera się w głównej mierze na surowcach – stąd w odpowiedzi na inwazję na Ukrainę w pierwszej kolejności embargo nałożono na ropę, gaz i diamenty. Teraz więc przyszła pora na kolejny najcenniejszy towar eksportowy Rosji króla metali szlachetnych. „Zabrania się kupowania, importowania lub przekazywania, bezpośrednio lub pośrednio, złota, takiego jak wymienione w załączniku XXVI, jeżeli pochodzi ono z Rosji i zostało wywiezione z Rosji do Unii lub do państwa trzeciego” – głosi projekt sankcji.

Zakaz importu ma jednak wymiar mocno symboliczny, bowiem po 24 lutego import złota został ograniczony oddolnie przez sam rynek metali szlachetnych. Należy się też spodziewać, że handel między Rosją a Chinami i innymi krajami przychylnymi Rosji może odbywać się w tajemnicy. Gdy w latach 90. XX wieku na RPA nałożono sankcję za apartheid, południowoafrykańskie złoto inwestycyjne wysyłane było do Szwajcarii, która sankcji na RPA nie nałożyła. Z neutralnego kraju przetopione złoto wędrowało dalej w świat. Historia uczy nas, że lubi się powtarzać. 

Wybór dostawcy gwarantem uczciwego zakupu

Aby zabezpieczyć swoje oszczędności przed galopującą inflacją poprzez inwestycje w złote monety i sztabki, warunkiem koniecznym jest transakcja tylko u renomowanego i zaufanego dealera metali szlachetnych. Na polskim rynku Mennica 79 Element od ponad dekady cieszy się nieposzlakowaną reputacją sprawdzonego dostawcy złota i srebra. Odwiedź stronę dealera lub punkt stacjonarny Mennicy i zabezpiecz swoją przyszłość.

Comments are closed.

Ta strona korzysta z plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszej witryny