Najwyższa inflacja w Stanach od 30 lat. Jaki ma to wpływ na ceny złota?

Złoto jak dotąd nie zdołało się podnieść w obliczu najwyższej inflacji w Stanach Zjednoczonych od prawie 30 lat – ostatni raz tak wysoka inflacja miała miejsce we wczesnych latach administracji Reagana, kiedy USA znalazło się w głębokiej i trwałej recesji. Choć na początku roku wydawało się, że otoczenie makroekonomiczne jest wręcz idealne dla kontynuacji trendu wzrostowego dla notowań złota, rynek dosadnie zweryfikował tę tezę. Cena spot kruszcu oscyluje obecnie w granicach 1800 USD za uncję, sukcesywnie spadając z ostatniego maksimum 1.876 USD, osiągniętego w połowie listopada.

Ceny złota, a wskaźnik CPI

Indeks cen konsumpcyjnych, czyli wskaźnik, który mierzy koszt dziesiątków artykułów (tak zwany bazowy CPI), w Stanach Zjednoczonych wzrósł w listopadzie o 6,8% w ujęciu rocznym, co stanowi największy roczny wzrost od czerwca 1982 roku – w wyniku zamrożenia gospodarek i ograniczeń sanitarnych, wywołanych pandemią koronawirusa, koszty towarów i usług wzrosły w łańcuchu dostaw. Jednak publikacja danych o CPI na początku grudnia nie spowodowała praktycznie żadnej reakcji ze strony ceny spot złota. Pogląd rynku, że wyższa inflacja jest dobra dla cen złota, opiera się na jego wykorzystaniu jako zabezpieczenia przed inflacją. Innymi słowy, złoto jest aktywem, które lepiej niż inne zachowa swoją wartość w sytuacji, gdy wartość walut jest obniżana przez wzrost cen. To hasło w dużej mierze pochodzi z przełomu lat 70-tych i 80-tych, kiedy to złoto silnie zyskiwało na wartości, w związku ze wzrostem inflacji w Stanach Zjednoczonych do najwyższego poziomu od lat 40-tych. Pod koniec 1978 roku, złoto spot podrożało z poziomu 226 USD za uncję, by we wrześniu 1980 roku wzrosnąć do 666 USD za uncję, gdy inflacja w Stanach Zjednoczonych wzrosła do 14% w kwietniu 1980 roku. Przez kolejne lata inflacja w USA spadała – pod koniec 1986 roku wynosiła nieco ponad 1%, a ceny złota przez kolejne 27 lat wahały się, zanim w połowie 2007 roku kruszec wybił się ponad szczyt z 1980 roku.

 

Chiny, Indie

Przedłużający się od około 2000 roku rajd złota nie był jednak napędzany przez inflację, ani nawet przez stopy procentowe, lecz raczej przez wzrost znaczenia Chin i Indii jako dwóch głównych konsumentów tego metalu. Rosnąca zamożność w dwóch najludniejszych krajach świata, w połączeniu z kulturową sympatią do metalu szlachetnego, zwiększyła popyt do punktu, w którym Chiny i Indie reprezentują około połowy globalnego popytu fizycznego.

Złoto otrzymało dalsze impulsy z powodu globalnego kryzysu finansowego w 2008 r., a ostatnio podczas szczytu pandemii koronawirusa w zeszłym roku, kiedy to w sierpniu osiągnęło rekordowy poziom 2 077 USD za uncję. Warto zauważyć, że dwa ostatnie duże skoki cen złota były spowodowane raczej obawami przed globalnym kryzysem gospodarczym i finansowym, i nie miały żadnego związku z kwestią inflacji. Zdaniem ekonomistów, aby inflacja odegrała rolę we wzroście cen złota, będzie musiała być znacznie gorsza i utrzymywać się przez dłuższy czas.

Obserwacja popytu w Chinach i Indiach wskazówką dla cen złota

Może się to jeszcze zdarzyć, ale w międzyczasie złoto będzie musiało przezwyciężyć prawdopodobieństwo wyższych stóp procentowych, które zwiększają koszt alternatywny posiadania tego metalu lokacyjnego. Na rynku fizycznym pojawiają się zachęcające sygnały – zarówno Chiny, jak i Indie zwiększają popyt konsumpcyjny. Dane Światowej Rady Złota pokazują, że chińscy konsumenci kupili 221,5 ton w trzecim kwartale, co stanowi wzrost o 26% w porównaniu z tym samym okresem w 2020 roku, podczas gdy popyt konsumencki w Indiach wzrósł o 47% do 139,1 ton. Całkowity popyt na złoto spadł jednak w trzecim kwartale o 7% do 830,8 ton, z powodu niższego zapotrzebowania na złoto inwestycyjne (głównie sztabki złota i monety).  Zdaniem niektórych ekonomistów, obserwowanie stanu popytu w Chinach i Indiach może być silniejszą wskazówką dla cen złota, niż martwienie się o inflację.

Sprzedaż złota w Polsce

Tymczasem w Polsce coraz więcej osób kupuje złoto. Obawy przed gwałtownie rosnącą inflacją i utratą siły nabywczej pieniądza, skłaniają do inwestycji w kruszec – złoto jest niezmiennie aktywem łatwo zbywalnym, utrzymującym wysoki poziom siły nabywczej w perspektywie kilkunastu lat. Złote monety bulionowe czy sztabki warto nabyć jedynie u renomowanych dealerów metali lokacyjnych. Firma 79 Element, która zajmuje się sprzedażą złota w kraju od ponad 10 lat, jest w pierwszej trójce uznanych sprzedawców złota inwestycyjnego. Odwiedź stronę dealera i zabezpiecz swój kapitał już dziś.

Comments are closed.

Ta strona korzysta z plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszej witryny
x